Co Ci daje to, że piszesz szybko, czy odczuwasz z tego tytułu korzyści? Jakie? W pracy? W życiu osobistym?
Tomek Kurzyk (386zn/min): Na pewno ułatwia to komunikację drogą mailową czy poprzez komunikatory, znacznie zwiększa szybkość korzystania z większości funkcji komputera (nawet przy przeglądaniu stron WWW, szybciej można wpisać adres czy hasło do wyszukania w Google).
Andrzej Dubiel (366 zn/min): Oooo... korzyści jest baaaardzo dużo, w końcu zarabiam na wklepywaniu znaków na klawiaturze :) Co prawda długie serie wpisywania kodu programu przerywają jeszcze dłuższe chwile zastanawiania się nad algorytmem, ale bardzo ułatwia pracę. Przede wszystkim bezwzrokowe pisanie na klawiaturze staje się odruchem, nie zastanawiamy się nad tym już co, gdzie, jak. Po prostu, pojawia się myśl i chwilę później wszystko jest już w wersji cyfrowej. To jest chyba największa korzyść, ten odruch. To, że mogę od razu sprawdzić czy napisałem coś poprawnie, a gdy coś przepisuję, to nie muszę ciągle obracać głowy tekst - klawiatura - ekran itd.
Poza tym w rozmowie na czacie, czy w komunikatorze oszczędzam bardzo dużo czasu.
Do tego wpisy, posty, komentarze. Bardzo często biorę udział w dyskusjach, gdzie padają baaardzo długie wypowiedzi - wszędzie duża oszczędność czasu i komfort takiej techniki pisania. Na co dzień tego się nie zauważa, bo to jest już naturalne, ale w chwili refleksji, takiej jak ta człowiek dopiero sobie uświadamia oszczędność czasu.
Paweł Kwitowski (333 zn/min): Oczywiście są niemal same korzyści z szybkiego pisania. Korzystam z klawiatury zarówno w pracy jak i w domu. Nie wyobrażam sobie teraz po prostu tego, że miałbym pisać dwoma palcami patrząc na klawiaturę. Jedynym minusem było to, że przyjaciele „używali mnie” do przepisywania swoich prac dyplomowych, a to najczęściej były zadania „na teraz” bo jutro trzeba pracę oddać promotorowi.