Historia klawiatury: skąd się wziął układ QWERTY
Q, W, E, R, T, Y - sześć pierwszych liter górnego rzędu liter na niemal każdej klawiaturze, na której dziś piszemy. Na pierwszy rzut oka ten układ nie ma sensu: litery nie idą po kolei, a najczęstsze z nich wcale nie leżą pod palcami. Skąd więc się wziął i dlaczego trzyma się od ponad stu pięćdziesięciu lat?
Najpierw był alfabet
Pierwsze maszyny do pisania powstawały w XIX wieku w wielu warsztatach naraz i każda miała inny pomysł na klawisze. Najbardziej oczywisty był porządek alfabetyczny - i od niego zaczynał także człowiek, któremu zawdzięczamy QWERTY.
Christopher Latham Sholes był drukarzem i wydawcą gazety z Milwaukee w stanie Wisconsin. Razem ze wspólnikami, Carlosem Gliddenem i Samuelem Soule’em, zbudował maszynę do pisania, którą opatentował w 1868 roku. Pierwsze prototypy miały klawisze ułożone w dwóch rzędach, mniej więcej alfabetycznie, na wzór klawiatury fortepianu.
Od prototypu do Remingtona
Sholes przez kolejne lata przestawiał litery, szukając układu, który lepiej sprawdzi się w praktyce. W 1873 roku prawa do produkcji maszyny kupiła firma E. Remington and Sons, znana wtedy głównie z broni i maszyn do szycia. Rok później na rynek trafiła maszyna Sholes and Glidden, sprzedawana pod marką Remingtona. Jej klawiatura była już bardzo podobna do dzisiejszej, ale pisała wyłącznie wielkimi literami.
Przełomem był model Remington No. 2 z 1878 roku. Dostał klawisz zmiany rejestru, czyli przodka dzisiejszego Shift, dzięki któremu ta sama maszyna pisała małe i wielkie litery. W tym samym roku Sholes uzyskał patent na układ klawiszy, który znamy jako QWERTY.
Czy QWERTY miało spowalniać piszących?
Najczęściej powtarzana wersja brzmi tak: w maszynach Sholesa czcionki na długich dźwigniach zderzały się i blokowały, gdy ktoś szybko uderzał w sąsiednie klawisze. Układ miał więc rozsunąć litery, które w angielskim często występują obok siebie, żeby ich dźwignie nie wchodziły sobie w drogę.
To wyjaśnienie ma w sobie ziarno prawdy - blokowanie się czcionek było realnym problemem pierwszych maszyn. Część badaczy wskazuje jednak, że układ kształtował się także pod potrzeby pierwszych użytkowników, wśród których byli telegrafiści przepisujący depesze. Nie ma natomiast dowodów, że chodziło o spowolnienie piszących - celem była maszyna, która się nie zacina. Popularna opowieść o „celowym spowalnianiu” to uproszczenie.
Konkurs, który rozstrzygnął sprawę
Pod koniec XIX wieku QWERTY wcale nie był oczywistym zwycięzcą. Maszyny Hammonda i Blickensderfera miały własne układy klawiszy, a producenci przekonywali, że to właśnie ich rozwiązanie jest najlepsze. Piszących na maszynach było jeszcze niewielu, więc wszystko mogło się potoczyć inaczej.
Duże znaczenie miał konkurs szybkiego pisania w Cincinnati w 1888 roku. Wygrał go Frank McGurrin, stenograf sądowy z Salt Lake City, który pisał na Remingtonie z klawiaturą QWERTY - i, co wtedy było rzadkością, wszystkimi palcami, bez patrzenia na klawisze. McGurrin uchodzi za jednego z pierwszych, którzy opanowali pisanie bezwzrokowe. Jego zwycięstwo odbiło się szerokim echem i pokazało, że liczy się nie tylko maszyna, ale przede wszystkim metoda.
W kolejnych dziesięcioleciach QWERTY stał się standardem: uczono go na kursach dla maszynistek, przejęły go maszyny elektryczne, dalekopisy, terminale komputerowe, a w końcu klawiatury komputerów, laptopów i telefonów.
Próby zastąpienia QWERTY
Pomysłów na lepszy układ nie brakowało. Najbardziej znany to układ Dvoraka, opatentowany w 1936 roku przez Augusta Dvoraka. Najczęstsze litery angielskie, w tym wszystkie samogłoski, umieścił w rzędzie podstawowym, pod palcami. Ma swoich zwolenników do dziś, ale nigdy nie wyparł QWERTY - zbyt wielu ludzi umiało już pisać na starym układzie, a zbyt wiele maszyn i komputerów było pod niego zbudowanych.
A jak to wygląda w Polsce?
W wielu krajach QWERTY ma lokalne odmiany. Niemcy i część Europy Środkowej piszą na QWERTZ, gdzie Y i Z zamieniły się miejscami. Francuzi i Belgowie używają układu AZERTY.
W Polsce spotkasz dwa układy:
- Polski (programisty) - zwykły QWERTY, w którym polskie litery pisze się z prawym Alt, na przykład prawy Alt + a daje ą. Na komputerach w Polsce to układ zdecydowanie najpopularniejszy i to jego domyślnie ustawia większość systemów.
- Polski (214), nazywany też układem maszynistki - odmiana QWERTZ z polskimi literami na osobnych klawiszach, odziedziczona po maszynach do pisania. Dziś spotyka się go rzadko.
Jeśli po wciśnięciu Z pojawia Ci się Y, najpewniej masz włączony ten drugi układ. Zmienisz to w ustawieniach języka i klawiatury w systemie.
Co z tego wynika dla Ciebie
Układ klawiszy, który masz przed sobą, jest efektem półtora wieku historii, ale przy nauce pisania bezwzrokowego liczy się coś prostszego: stałe miejsce każdego palca. Kiedy zapamiętasz, gdzie leży każda litera, nie ma znaczenia, że porządek wydaje się przypadkowy - palce same trafiają tam, gdzie trzeba. Tak samo pisał Frank McGurrin w 1888 roku. Jak wygląda dzisiejsza klawiatura i który palec obsługuje który klawisz, opisujemy w artykule o układzie klawiatury QWERTY.
Jeśli chcesz sprawdzić, gdzie jesteś dziś, zrób darmowy test szybkości pisania. A jeśli masz ochotę nauczyć się pisać wszystkimi palcami, kurs poprowadzi Cię od rzędu podstawowego krok po kroku.