Ile trwa nauka pisania bezwzrokowego na klawiaturze
„Ile to potrwa?” to pierwsze pytanie przed każdą nauką. Przy pisaniu bezwzrokowym uczciwa odpowiedź ma dwie części: poznanie klawiatury zajmuje tygodnie, a dochodzenie do swobodnego tempa - miesiące, ale już przy zwykłej pracy, bez osobnego treningu.
Poniżej, z czego to wynika i od czego zależy, czy u Ciebie pójdzie szybciej.
Krótka odpowiedź
- Podstawowe litery: przy około 20 minutach ćwiczeń dziennie - mniej więcej dwa tygodnie. Łącznie to kilka godzin ćwiczeń.
- Wszystkie znaki (wielkie litery, polskie znaki, cyfry, znaki specjalne): kolejne tygodnie, zależnie od tego, ile z nich potrzebujesz w pracy.
- Tempo: rośnie długo po tym, jak układ klawiszy przestaje być problemem. To już kwestia liczby przepisanych znaków, nie kolejnych lekcji.
Nikt nie umie obiecać konkretnej prędkości po konkretnej liczbie dni, bo wynik zależy od tego, ile naprawdę ćwiczysz. Da się za to opisać etapy, przez które przechodzi prawie każdy.
Etap 1. Poznanie liter - pierwsze dwa tygodnie
Zaczynasz od rzędu podstawowego (A-S-D-F i J-K-L), potem dokładasz litery z górnego i dolnego rzędu. Każda lekcja wprowadza kilka nowych klawiszy i ćwiczy je na tekstach złożonych tylko z tego, co już znasz.
Czego się spodziewać:
- Na początku piszesz wolniej niż dotąd. Jeśli do tej pory stukałeś dwoma palcami w miarę sprawnie, pierwsze dni będą frustrujące. To normalne - odzwyczajasz się od starego nawyku i budujesz nowy.
- Wyniki są nierówne. Jednego dnia idzie świetnie, następnego gorzej. Liczy się kierunek z tygodnia na tydzień, nie pojedyncza sesja.
- Pokusa zerkania jest największa. Właśnie teraz decyduje się, czy nowy sposób pisania będzie naprawdę bezwzrokowy.
Nie od razu Kraków zbudowano. Na tym etapie ważniejsza od tempa jest cierpliwość dla siebie.
Etap 2. Przejście do codziennej pracy
To moment, który najbardziej przyspiesza naukę - i najczęściej jest odkładany. Gdy znasz już litery, zacznij pisać dziesięcioma palcami wszystko: e-maile, notatki, dokumenty.
Przez jakiś czas będzie wolniej niż dawną metodą. Ale każdy tekst napisany nowym sposobem to dodatkowe ćwiczenie, które nie kosztuje osobnego czasu. Kto wraca „na szybko” do dwóch palców, gdy się spieszy, utrwala oba nawyki naraz i przedłuża naukę.
Na tym etapie dochodzą też znaki, których nie było w podstawach: polskie litery z prawym Altem, cyfry, znaki specjalne. Kolejność warto dobrać do pracy. Kto wpisuje głównie liczby, powinien wcześniej przećwiczyć rząd cyfr i klawiaturę numeryczną.
Etap 3. Budowanie tempa - kolejne miesiące
Kiedy klawiatura przestaje być zagadką, tempo rośnie samo, przy codziennym pisaniu. Kurs i testy przydają się teraz głównie do dwóch rzeczy: żeby mierzyć postęp i żeby wyłapać klawisze, na których wciąż się mylisz.
Jaki cel sobie postawić? Wiele osób zaczyna od podwojenia tempa, z którym pisało dwoma palcami. Dobrym pierwszym poważnym celem bywa 300 znaków na minutę - przy takim tempie różnicę czuć w każdym dniu pracy. Dla porządku: w badaniu z 2012 roku, na grupie 1700 osób uczących się pisania na klawiaturze, 63% pisało poniżej 150 znaków na minutę.
W tym etapie łatwo o plateau - tygodnie, w których wynik stoi w miejscu. Zwykle pomaga jedno z trzech: przyjrzenie się błędom (które palce i które pary liter mylisz najczęściej), zmiana tekstów na nieznane albo krótki powrót do wolniejszego, bardzo dokładnego pisania.
Co przyspiesza naukę
Regularność. Dwadzieścia minut codziennie daje więcej niż dwie godziny raz w tygodniu, choć łączny czas jest podobny. Odruch w palcach utrwala się przez powtarzanie.
Ćwiczenie na początku dnia. Zanim otworzysz pocztę. Później pilne sprawy zjedzą ten czas po cichu.
Bezbłędność przed tempem. Tempo u kogoś, kto trafia czysto, przychodzi samo. Utrwalone błędy trzeba potem pracowicie oduczać.
Zasłonięta klawiatura. Kartka nad klawiszami na czas ćwiczeń skraca etap zerkania.
Zapisany cel. Data, prędkość i bezbłędność - oraz osobno, ile minut dziennie ćwiczysz. W kursie możesz ustawić wszystkie trzy wartości i obserwować, jak się do nich zbliżasz.
Co naukę hamuje
- Długie przerwy. Na etapie poznawania liter odruch jest jeszcze świeży; po dłuższej przerwie zwykle trzeba powtórzyć ostatnie lekcje.
- Sesje na siłę. Trzy godziny naraz albo ćwiczenie późnym wieczorem na resztkach uwagi dają głównie zmęczenie.
- Pisanie tekstów, które znasz. Palce zaczynają pisać z pamięci, a nie z tekstu - wynik rośnie, umiejętność nie.
- Powrót do dwóch palców pod presją. Częsty powód, dla którego nauka ciągnie się miesiącami.
Kiedy nauka się zwraca
Policz na swoich liczbach. Czas, jaki dziś spędzasz na pisaniu, pomnóż przez obecną prędkość i podziel przez docelową - wyjdzie czas, jaki to samo pisanie zajmie po nauce.
Przykład: 2 godziny pisania dziennie przy 150 znakach na minutę. Przy 300 znakach to samo zajmie godzinę. Przy takim zysku kilka godzin włożonych w podstawy odrabiasz w kilka dni pracy - a potem już tylko procentuje.
Sprawdź, gdzie jesteś
Zanim zaczniesz liczyć, zmierz punkt wyjścia. Test szybkości pisania jest darmowy, nie wymaga konta i pokaże znaki na minutę razem z bezbłędnością. Jeśli chcesz przejść wszystkie trzy etapy z planem, kurs pisania bezwzrokowego prowadzi lekcja po lekcji, a pierwsze trzy dni sprawdzisz bez opłaty. Praktyczne wskazówki na każdy etap zbiera cykl 25 kroków do szybkiego pisania, a o tym, jak uczyli się zwycięzcy mistrzostw, przeczytasz w wywiadach z mistrzami szybkiego pisania.